Do zwiedzania Calgary konieczne okulary!
Calgary jest miastem pełnym słońca.
Od 5 do 15 lipca jest też miastem pełnym kowbojów.
To tutaj co roku odbywa się największy festiwal rodeo,
ale o tym przy okazji innego postu, gdy już odwiedzimy Stampede.
Tymczasem klimat kowbojski czuć mocno ;)
Wszędzie!
Ten zdawać by się mogło wiejski klimat nie przeszkadza nam poczuć się jak w wielkiej metropolii.
W Calgary mieszka ponad milion ludzi. Ludzi zewsząd.
Miastem jest dość młodym. Zostało założone dopiero w 1875 r. jako Fort Calgary.
Wybudowanie kolei transkanadyjskiej zdecydowanie przyspieszyło jego rozwój.
Obecnie jest też głównym centrum korporacyjnym przemysłu naftowego i gazu ziemnego.
Nieprzypadkowa więc jest ta rzeźba dyskutujących nafciarzy w centrum miasta.
Wrażenie robią na nas te wszystkie chmur drapacze i żółte taksówki.
Wyobrażam sobie, że tak może wyglądać NY...
Chodniki przyjazne są rodzicom z dziećmi w wózkach,
nawet takimi wyrośniętymi
jak ten tutaj poniżej ;-)
A za budowę tego niesamowitego budynku poniżej
odpowiedzialny był nasz gospodarz Nate!
Duma!
W całym mieście znaleźć można ciekawe rzeźby,
do których jak muchy lecą ciekawskie dzieciaki.
Przez miasto przepływają Bow River i Elbow River.
Siedzieliśmy sobie tego dnia leniwie na brzegu i obserwowaliśmy życie wokół.
Nagle nad naszymi głowami pojawił się sokół, który, jak się okazało, przyfrunął tam w konkretnym, kulinarnym celu...
Na naszych oczach zaczął pikować w wodę, skąd za chwilę dumny wystrzelił z rybą w dziobie!
Zdjęcia nie mamy, bo staliśmy jak urzeczeni.
Calgary ma też absolutnie świetne place zabaw!
Na których oprócz dzieci spotkać można także okoliczne zwierzęta :)
Mieszkańcy Downtown niemający swoich ogródków, wynajmują wielkie skrzynie,
w których hodują zieleninę wszelkiego typu. Jak widać na zdjęciach,
zielone rośnie jak szalone!
Calgary to także kulturalny i artystyczny ośrodek Alberty.
W mieście często odbywają się koncerty na świeżym powietrzu,
na jeden z nich właśnie się załapaliśmy!







Komentarze
Prześlij komentarz